contact us

Use the form on the right to contact us.

You can edit the text in this area, and change where the contact form on the right submits to, by entering edit mode using the modes on the bottom right.

         

123 Street Avenue, City Town, 99999

(123) 555-6789

email@address.com

 

You can set your address, phone number, email and site description in the settings tab.
Link to read me page with more information.

FOLLOW DESIGNERS

ODEJŚCIA I POWROTY… I ODEJŚCIA

Anna Puslecka

Ann Demeulemeester, fot. Getty Images/Flash Press Media

W świecie mody czas płynie szybciej, intensywniej, mocniej. W zawrotnym tempie tworzą się trendy, a w największych domach mody zmieniają się główni projektanci. Przychodzą, odchodzą, wracają. Ale czy zostają?
Dziś świat mody obiegła informacja o opuszczeniu przez Ann Demeulemeester  marki, którą stworzyła 28 lat temu. Projektantka należąca do słynnej „Antwerpskiej Szóstki” zaskoczyła wszystkich swoją decyzją.

- Nadchodzi nowy czas, zarówno w moim życiu osobistym jak i dla marki Ann Demeulemeester. Czuję, że nadeszła pora, aby nasze drogi się rozeszły - wyjaśniła belgijska projektantka w liście napisanym własnoręcznie i wysłanym do najważniejszych osób, które wspierały ją od początku kariery.

Kto zastąpi Ann? Nikt.

Nad projektami będzie pracować  jej były team.
Wysoka jakość tkanin, czerń, prostota, męskie fasony i minimalizm to znaki rozpoznawcze Ann Demeulemeester, które łączą antwerpską kreatorkę z inną projektantką, Jil Sander, nazywaną „królową minimalizmu”.

I to nie jedyna ich wspólna cecha.

Jil także opuściła swoją markę… trzy razy.

Jil Sander po pokazie, fot. Getty Images/Flash Press Media

Historia domu mody Jil Sander sięga lat 60-tych. Jil (a właściwie Heidemarie Jiline Sanderborn, projektantka skróciła swoje imię, uznając , że Heidi brzmi zbyt niemiecko i słodko) rozpoczęła swoją karierę jako dwudziestoparolatka, otwierając butik i tworząc pierwszą kolekcję składającą się ze 150 modeli, które sprzedały się zaledwie w tydzień.

Wielki boom w rozwoju marki nastąpił na przełomie lat 80-tych i 90-tych.

- Znaleźliśmy szczególną niszę. Nasze ubrania są proste, do noszenia i najwyższej jakości - powiedziała Jil Sander magazynowi  Vogue w 1986 roku.

Jej misja „less and luxe”, minimalistyczne, eleganckie i dobrze skrojone projekty idealnie zaspokajały potrzeby kobiet.
Ceniąca sobie niezależność, projektantka w 1999 roku sprzedała 75% udziałów swojej firmy Pradzie (niemiecka prasa podała, że uczciła to wizytą w McDonald’s) ku zaskoczeniu wszystkich. Jednak współpraca z prezesem Prada Group, Patrizio Bertellim nie układała się zbyt dobrze. Bertelli chciał zwiększyć dochody firmy, obniżając jakość materiałów, na co Sander nie mogła się zgodzić.

Finalnie w 2000 roku, po zaprezentowaniu jesiennej kolekcji, Jil Sander odeszła z firmy. Wróciła do niej trzy lata później na prośbę samego Bertelliego, zastępując projektanta Milana Vukmirovica.

Po roku znów odeszła.

Kampania Jil Sander FW 2013/14, fot. David Sims

Po opuszczeniu firmy, w 2005 roku jej stanowisko objął Belgijczyk, Raf Simons.

W tym czasie Jil stworzyła m.in. we współpracy z japońską sieciówką Uniqlo kolekcję +J, która odniosła wielki sukces sprzedażowy.

Jednak los, a raczej Onward (japoński holding, który w 2008 roku kupił dom mody Jil Sander) pokrzyżował jej plany, proponując powrót do firmy.

W 2012 roku Jil Sander objęła stanowisko dyrektora artystycznego założonej przez siebie marki, by pozostać na nim do 2013 roku.

Kampania Jil Sander FW 2013/14, fot. David Sims

Tym razem swoje kolejne, trzecie odejście wytłumaczyła „powodami osobistymi”.

Czy Jil Sander znów nie mogła dogadać się z nowymi właścicielami i czy jeszcze będzie projektować dla Jil Sander? Czas pokaże…

 

polub nasz fanpage na FB! https://www.facebook.com/doyouknowfashion

tekst: Joanna Biawo

autorka bloga www.joannabiawo.com

Kampania Jil Sander FW 2013, fot. Julia Hetta