contact us

Use the form on the right to contact us.

You can edit the text in this area, and change where the contact form on the right submits to, by entering edit mode using the modes on the bottom right.

           

123 Street Avenue, City Town, 99999

(123) 555-6789

email@address.com

 

You can set your address, phone number, email and site description in the settings tab.
Link to read me page with more information.

FOLLOW DESIGNERS

Młodzi, zdolni i przedsiębiorczy – nowa generacja projektantów

Anna Puslecka

J.W. Anderson/ilustracja Sonia Hensler

Zmieniające się oczekiwania rynku, niestabilne słupki sprzedaży i sezonowość, wymagająca co najmniej 4 kolekcji rocznie. Projektanci to już od dawna nie tylko artyści i rzemieślnicy lecz także biznesmeni działający pod dużą presją.

Przeszłość zna wiele przykładów twórców, którzy nie potrafili  połączyć kreatywnej działalności z biznesowymi wyzwaniami. Christophe Decarnin, John Galliano, Miguel Androver czy Alexander McQueen w pewnym momencie kariery nie sprostali surowym wymogom branży. Po części to kwestia wrażliwości, po części braku odpowiedniego przygotowania do nowych zadań stojących przed zawodem projektanta.

 Alexander Wang, Jonathan Anderson i Christopher Kane mają około trzydziestki, olbrzymi talent, smykałkę do biznesu i pełne prawo nazywania się najgorętszymi nazwiskami tego roku. Czy to dowód na to, że  nowe pokolenie projektantów może pochwalić się świetnym przygotowaniem do zawodu i umiejętnością łączenia jego kreatywnej i biznesowej strony?

Jonathan Anderson założył swoją markę J.W.Anderson w 2008, projektując jedynie męskie kolekcje. Jego androgyniczne, cross-genderowe ubrania zyskały olbrzymie zainteresowanie również kobiet, co w 2011 roku zaowocowało powstaniem damskiej linii.

Irlandczyk w swoich kolekcjach łączy surowość japońskiej dekonstrukcji z sensualnymi drapowaniami oraz subtelnie rozbudza dyskusje na temat stereotypu męskości i kobiecości w modzie. Koncerny skupiające marki luksusowe szybko się nim zainteresowany, jednak Anderson sceptycznie podchodził do pomysłu odsprzedania udziałów.

Pod koniec 2013 podjął decyzję o przekazanie mniejszościowych udziałów LVMH, jednocześnie przejmując stanowisko dyrektora kreatywnego Loewe, hiszpańskiej marki należącej do koncernu.

Anderson z zachowaniem dużej niezależności otrzymał wsparcie LVMH oraz zaczynając pracę dla komercyjnego brandu zyskał możliwość prowadzenie marki J.W. Anderson zgodnie z własny uznaniem.

Z jednej strony autorski brand i ubrania dla ekscentryków, z drugiej marka z długą historią specjalizująca się w wyrobach skórzanych. Projektant doskonale wie jak utrzymać  równowagę i dzięki temu osiągać finansowe sukcesy.

Zdaje się, że Anderson zmierza w dobrym kierunku.

 Christopher Kane/ilustracja Sonia Hensler

Christopher Kane/ilustracja Sonia Hensler

Biznesowa strategia Christophera Kane'a to zupełnie inna bajka.

32-letni Szkot od początku działa z zamiarem budowy marki globalnej, gotowej osiągnąć komercyjny sukces. Świadomie podejmuje ryzyko silnego zbliżenia z wielkim koncernem Kering (wcześniej PPR), który w 2013 roku sięga po większościowe udziały w marce Christopher Kane.

Projektant świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że znacznie trudniej przyjdzie mu osiągnąć globalny sukces pozostając przy pełnej niezależności. Kane od sześciu lat konsekwentnie buduje rozpoznawalny wizerunek marki i nieprzerwanie poszukuje innowacyjnych rozwiązań. Razem z siostrą Tammy pracują nad tworzeniem tkanin i eksperymentują z nowymi technologiami.

Szybki rozwój kreatywnej strony marki idzie w parze z równie ekspresowymi decyzjami biznesowymi. Pod koniec tego roku na londyńskiej Mount Street, w sąsiedztwie butików Balenciagi i Diora, stanie pierwszy sklep brytyjskiego projektanta.

Kane działa odważnie i jak na razie bezbłędnie.

Alexander Wang/ilustracja Sonia Hensler

30-letni Alexander Wang to fenomen świata mody. W mniej niż dekadę stworzył globalny brand, otworzył butiki w Nowym Jorku i Pekinie oraz wywołał prawdziwą „wangomanię”.

Co więcej, od pół roku zajmuje stanowisko dyrektora kreatywnego domu mody Balenciaga. Wang nie tylko świetnie kreuje wizerunek swój i marki, lecz także dobrze na tym zarabia. Tworząc luksusowy streetwear jeszcze przed trzydziestką sprawił, że jego marka osiągnęła wartość 60 milionów dolarów.

Wang świadomie wybiera główny nurt.

Gdy krytycy zarzucili mu zbyt skomercjalizowane kolekcje, projektant odpowiedział na nie jednym zdaniem:

- Nie widzę w tym nic negatywnego, gdyż właśnie to sprawia mi przyjemność.

Również z tego powodu został projektantem Balenciagi.

Kering będący właścicielem marki, po  awangardowych kolekcjach Nicolasa Ghesquiere liczy na zwiększenie sprzedaży dzięki przystępnemu stylowi Wanga.

Olbrzymi talent nie wystarczy by osiągnąć długofalowy sukces.

Alexander Wang, Jonathan Anderson i Christopher Kane mimo młodego wieku zasady rządzące branżą mody znają na wylot i umiejętnie tę wiedzę wykorzystują. Z nich wszystkich tylko Wang zachowuje jak na razie pełną niezależność, jednak mimo iż taka strategia sprawdza się w jego przypadku nie znaczy, że inni powinni iść w jego ślady.

W dzisiejszych czasach budując globalną markę trudno uchronić się przed wejściem we współpracę z gigantem. Daje ona większą pewność, że pieniądze zostaną dobrze zainwestowane, a marka w szybszym tempie zacznie przynosić duże zyski. Niezależny brand, bez długiej historii i bogatego dziedzictwa ma znacznie mniejsze szanse na globalny sukces, niż ten, który zdecydował się na podpisanie umowy z Keringiem czy LVMH.

Rynek dóbr luksusowych rządzi się swoimi prawami. Jak na razie niewiele w nim miejsca dla niezależność.

 

polub nasz fanpage na FB! https://www.facebook.com/doyouknowfashion

tekst: Dominika Wasilewska (dziennikarka Viva! Moda)

ilustracje: Sonia Hensler www.soniahensler.com