contact us

Use the form on the right to contact us.

You can edit the text in this area, and change where the contact form on the right submits to, by entering edit mode using the modes on the bottom right.

           

123 Street Avenue, City Town, 99999

(123) 555-6789

email@address.com

 

You can set your address, phone number, email and site description in the settings tab.
Link to read me page with more information.

FOLLOW DESIGNERS

Use Unused - wywiad z węgierskim projektantem

Anna Puslecka

 Mat. prasowe HU design

Mat. prasowe HU design

27 maja w Warszawie czołowi węgierscy projektanci zaprezentowali swoje kolekcje na sezon jesień/zima 2014-2015. Impreza pod nazwą „HuDesign” miała za zadanie przybliżenie projektów trzech marek: Use Unused, Nanushka oraz Aeron.

Projektanci, razem z szefem działu mody Harper’s Bazaar - Philipem Niedenthalem, dziennikarzem mody Piotrem Zacharą oraz projektantką Agnieszką Maciejak, uczestniczyli w panelu dyskusyjnym pt. „Jak stworzyć markę, która odniesie sukces?”, opowiadając o początkach swojej działalności, dużym znaczeniu inwestorów i social mediów oraz kobietach, dla których projektują.

 Mat. prasowe HU design

Mat. prasowe HU design

Katarzynie Pietrewicz udało się porozmawiać z jednym z projektantów marki Use Unused - Andrásem Tóthem.

Przede wszystkim ciekawi mnie skąd wziął się pomysł na nazwę marki?

Use Unused tworzy trzech projektantów. Poznaliśmy się na studiach i razem robiliśmy projekt na ich zakończenie, który brał udział w konkursie.

Zatytułowaliśmy go Use.

Wygraliśmy konkurs uznaliśmy więc, że to dobry znak i nazwa powinna z nami zostać. Co do drugiego członu, wiąże się on z tym, że w naszych projektach bawimy się kontrastem, łączymy elementy sportowe i eleganckie, damskie i męskie, także „unused” przyszło dość naturalnie, jako podkreślenie kontrastów występujących w kolekcjach.

Jak wyglądała wasza praca dyplomowa?

To była duża kolekcja, inspirowana latami 60-tymi, które były popularne na wybiegach na początku 2000 roku. Uświadomiliśmy sobie wtedy, że mamy podobną wizję mody. Kończyliśmy nawzajem swoje wypowiedzi, a taka chemia między osobami zdarza się rzadko. Teraz jesteśmy jak brat i siostra.

Podczas panelu, mówiąc o początku marki wspomniałeś, że rozpoczęliście od sprzedaży projektów na inne rynki, wprowadzając Use Unsed na rynek węgierski dopiero po 2 latach. Dlaczego?

Węgry są małym krajem, który liczy tylko 9 mln mieszkańców. Jeżeli wziąć pod uwagę branżę mody, jest on jeszcze mniejszy.

Jeżeli zaczęlibyśmy od sprzedaży naszych projektów na Węgrzech, nie bylibyśmy w stanie inwestować w rozwój marki, zyski byłyby zbyt małe.

 Mat. prasowe Use Unused

Mat. prasowe Use Unused

Jaka jest kobieta Use Unused?

To kobieta mieszkająca w dużym mieście, kobieta sukcesu, zajmująca wysokie stanowisko. Nasi klienci to kosmopolici, otwarci na nowe doznania.

Czy ta kobieta, to współczesna Węgierka?

Szczerze mówiąc współczesna, węgierska kobieta, praktycznie nie istnieje. Razem z innymi markami (Aeron, Nanushka) staramy się edukować oraz w pewien sposób kreować współczesną kobietę w kwestiach mody i indywidualności w ubiorze.

Mat. prasowe Use Unused

Mat. prasowe Use Unused

Skąd czerpiecie inspiracje?

Główną inspiracją dla wszystkich naszych kolekcji jest przemysł tekstylny Węgier w latach 60-tych i  70-tych, który był podobny do tego w Polsce.

Skupiał się na komunistycznej modzie, uniformach. Ważne miejsce zajmują też podróże, sami zresztą bardzo dużo podróżujemy.

Wasze kolekcje to zatem mix inspiracji…

Tak, to zawsze mieszanka przeróżnych rzeczy, które mają na nas wpływ w danym okresie. Kolekcja pre-fall 2014 była inspirowana afrykańskimi elementami plemiennymi, a główną inspiracją kolekcji jesień/zima 2014 był kontrast pomiędzy Paryżem a Nowym Jorkiem.

Dlaczego akurat te miasta?

To miasta do których najczęściej podróżujemy – co najmniej 3-4 razy w roku. Zawsze fascynowała nas ich odmienność, postanowiliśmy więc spróbować przełożyć to na naszą kolekcję.

 Mat. prasowe Use Unused

Mat. prasowe Use Unused

Czy projektowanie w grupie jest trudne? Macie jednolitą wizję, czy często musicie iść na kompromisy?

Mamy tą samą wizję, ale mamy też specjalny proces projektowania. Zaczynamy od burzy mózgów, dużej ilości pomysłów. Jest to zbiór kolorów, zapachów, rzeczy. Następnie każdy z nas tworzy „mood board”, czyli tablice inspiracji.

Łączymy wszystkie 3 „mood boardy” i tak powstaje jeden, wyraźnie pokazujący kierunek nowej kolekcji. Ostatni etap to projektowanie. Każde z nas tworzy swoją kolekcję, z której wybieramy najlepsze projekty, tworząc z nich jedną, wspólną kolekcję.

Czyli przy każdej kolekcji, każdy z was ma okazję przedstawić swoją interpretację tematu?

Dokładnie, to moja ulubiona cześć roku. Możemy wtedy porównać, jak każde z nas interpretuje to samo zagadnienie, a to jest bardzo ciekawe.

Zresztą to najlepszy czas, bo jesteśmy wtedy zupełnie wolni w poszukiwaniu inspiracji.

 Mat. prasowe HU Design

Mat. prasowe HU Design

W ciągu roku wypuszczacie 4 kolekcje, czy jest miejsce na jakieś dodatkowe projekty?

Generalnie są to 4 kolekcje w ciągu roku, w których mieszczą się też kolekcje limitowe.

Jako, że sprzedajemy swoje ubrania w USA, tworzymy też kolekcje pre-fall i resort.

Jakie są wielkie plany Use Unsed w najbliższej przyszłości?

Zawsze mamy wielkie plany… (śmiech)

Oczywiście głównym celem jest zaprezentowanie naszej kolekcji podczas tygodnia mody w Nowym Jorku. 

Polub nasz fanpage na FB: DYKF Facebook

 

rozmawiała: Katarzyna Pietrewicz