contact us

Use the form on the right to contact us.

You can edit the text in this area, and change where the contact form on the right submits to, by entering edit mode using the modes on the bottom right.

           

123 Street Avenue, City Town, 99999

(123) 555-6789

email@address.com

 

You can set your address, phone number, email and site description in the settings tab.
Link to read me page with more information.

FOLLOW DESIGNERS

Delpozo: prêt-à-couture

Katarzyna Pietrewicz

Jesús del Pozo często mówił, że chciałby ubierać Picassa. Modą zajął się przez przypadek. Sam szył swoje ubrania, które zaczęły wzbudzać zainteresowanie ludzi.  

Postanowił więc otworzyć butik w Madrycie w 1974 r. 

Takie były początki marki Delpozo.

Kolekcja Delpozo wiosna/lato 2014 na okładce Harper's Bazaar Mexico/mat. prasowe/Harper's Bazaar Mexico

Kolekcja Delpozo wiosna/lato 2014 na okładce Harper's Bazaar Mexico/mat. prasowe/Harper's Bazaar Mexico

Zanim jeszcze powstała kobieca linia, panie przychodziły do jego butiku kupować męskie projekty: marynarki, smokingi czy koszule. Wreszcie współpraca z ekspertem couture doprowadziła do powstania w 1980 roku damskiej kolekcji prêt-à-porter.

Potem wszystko potoczyło się już szybko: linia perfum, bielizny, biżuterii. 

W 1996 roku miała premierę pierwsza ślubna kolekcja projektanta. 

Po ponad 40 latach w branży Delpozo była uważana za jedną z najbardziej znanych i cenionych hiszpańskich marek na międzynarodowym poziomie.

Nie zdobyła światowej sławy pokroju Diora czy Givenchy, ale projekty Jesúsa wyróżniały się osobowością i charakterystycznym stylem: zabawą ilością materiału, czystą linią i stonowanymi kolorami. 

mat. promocyjne Delpozo

mat. promocyjne Delpozo

Śmierć projektanta w 2011 roku postawiła przyszłość marki pod znakiem zapytania. W lutym 2012 roku firma Perfumes y Diseño, posiadająca licencję na produkcję perfum Delpozo, postanowiła wykupić markę.

Dyrektor firmy miał jednak problem, nie wiedział co ma zrobić z tym brandem.

Poszukiwania Dyrektora Kreatywnego nie trwały długo. Jego głównym celem było przeistoczenie Delpozo w luksusową markę na światowym poziomie.

Delpozo czekało zatem poszukiwanie nowej tożsamości i swojego miejsca w branży.

Najlepszym kandydatem okazał się Hiszpan - Josep Font.

Font studiował architekturę (bo tak chcieli rodzice), ale w jego życiu zawsze chodziło o modę. Swoją pierwszą kolekcję promowaną własnym nazwiskiem stworzył w 1991 roku.

Jego projekty były prezentowane w Paryżu, Mediolanie, Barcelonie, Madrycie i Tokio.

W 2008 roku pokazał pierwszą kolekcję couture, które pokazywał sukcesywnie przez następne cztery sezony.

Gdy po śmierci Jesúsa Delpozo zaproponowano mu stanowisko, przeniósł się do Madrytu i bez wahania porzucił swoją własną markę.

Większość projektantów prezentuje sześć lub więcej kolekcji w ciągu roku, a Font został poproszony o stworzenie tylko dwóch kolekcji, ale takich, które zaskoczą wszystkich.

Sam projektant znał dobrze twórczość swojego poprzednika, był w stanie zbliżyć się do esencji jego projektów.

Stało przed nim trudne zadanie, które traktował z największą powagą.

That’s the woman I want to be
Indre Rockefeller, po obejrzeniu premierowej kolekcji w Madrycie

Pierwsza kolekcja wskrzeszonej marki została pokazana w sierpniu w 2012 roku w Madrycie, ale aspiracje były zdecydowanie większe.

Kolekcja pokazana podczas tygodnia mody w NY w 2013 roku okazała się być czarnym koniem imprezy, pomimo wolnych miejsc na widowni.

Specjaliści z branży określili Fonta, jako eksperta od prêt-à-couture – umiejętnie łączącego niespodziewane konstrukcje ze skomplikowanymi zdobieniami, we współczesny, przystępny sposób. 

Zapewniał, że nie stara się kopiować dawnych kreacji Jesúsa. W swoich projektach wprowadza nowe formy i kolory. Kreacje Fonta są współczesne i trochę ekstrawaganckie, bawi się kształtami i ilością materiału. 

Kolekcja Delpozo wiosna/lato 2013 na okładce Moda Mujer Hoy/mat. prasowe/Moda Mujer Hoy

Kolekcja Delpozo jesień/zima 2013 na okładce Telva/mat. prasowe/Telva

Udało mu się osiągnąć coś niezwykłego. W niespełna dwa lata Delpozo wypełnia niszę w modzie, nazywaną demi-couture: czyli ubrania, które jak houte-couture powalają jakością detali i luksusem materiałów.

Marka przyciąga odważnych klientów, którzy nie boją się ubrań zacierających granice między ready-to-wear i Couture. 

Według Fonta moda z wyższej półki potrafi być jak fast-food – bardzo droga i produkowana masowo ze średniej jakości materiałów.

Delpozo zdaniem projektanta od innych luksusowych marek odróżniają niesamowite detale, delikatne hafty oraz rzemiosło. I tego jego zdaniem poszukuje współczesny świat mody. 

A także światowy jet set.

Polub nasz fanpage na FB: DYKF Facebook

 

tekst: Katarzyna Pietrewicz

Źródło: Vimeo, mat. prasowe Delpozo