contact us

Use the form on the right to contact us.

You can edit the text in this area, and change where the contact form on the right submits to, by entering edit mode using the modes on the bottom right.

           

123 Street Avenue, City Town, 99999

(123) 555-6789

email@address.com

 

You can set your address, phone number, email and site description in the settings tab.
Link to read me page with more information.

KWESTIA MODY

Szyte na miarę

Anna Puslecka

mat. prasowe Tomasz Ossoliński

Krawcy są święcie przekonani, że mężczyzna w garniturze szytym na miarę, nawet bez perfekcyjnie dobranych innych elementów stroju, zawsze będzie prezentował się lepiej niż ten w garniturze prosto ze sklepu.

mat. prasowe Zaremba

Współczesne miarowe krawiectwo dzieli się na dwa typy: made to measure i bespoke. Różnica między nimi jest istotna, jednak często niezauważalna dla potencjalnego klienta. Wybierając odpowiedni typ musi wziąć pod uwagę efekt jaki chce osiągnąć, pieniądze, które może wydać i czas jaki jest w stanie poczekać na gotowy garnitur.

mat. prasowe Zaremba

Made to measure, w przeciwieństwie do bespoke, nie daje możliwości wyboruj materiałów potrzebnych w produkcji. Od kupującego wymaga zazwyczaj jednorazowego pojawienia się w pracowni i zdjęcia miary.

Do sylwetki zostaje dopasowany gotowy szablon lub garnitur testowy. Na dopasowanie marynarki do wymiarów zamawiającego wystarczy zazwyczaj około 10 godzin.

Krótki czas oczekiwania to głównie zasługa szycia maszynowego, które zdecydowanie przyśpiesza pracę w odróżnieniu od precyzyjnego szycia ręcznego.

mat. prasowe Zaremba

Bespoke wymaga znacznie większej cierpliwości. Na garnitur szyty w tej technice poczekamy nawet 6 tygodni.

W czym tkwi wyjątkowość bespoke?

To najbardziej spersonalizowany typ szycia na miarę. Krawiec przed przystąpieniem do pracy chce poznać styl klienta i razem z nim dobrać każdy szczegół produktu od tkaniny, przez podszewkę, aż po kolor nitek użytych do obszycia.

Zbieranie wymiarów odbywa się zazwyczaj co najmniej trzy razy, a na ich podstawie powstaje indywidualny, papierowy szablon. Następnie krawiec przystępuje do żmudnego, ręcznego krojenia materiału na podstawie szablonu i zszywania pojedynczych elementów. 

mat, prasowe Zaremba

75 godzin - to średni czas pracy nad jednym garniturem. Poprawki można nanosić w czasie powstawania produktu oraz gdy jest już gotowy.

Garnitur uszyty techniką bespoke dostosowuje się do swojego właściciela. Dzięki zapasowi materiału, w przypadku przybrania lub utraty wagi, marynarka może zostać dowolnie poszerzona lub zwężona.

Poza cierpliwością, przy zamawianiu garnituru musimy mieć na uwadze również wydanie niemałej kwoty pieniędzy.

Maciej Zaremba/mat. prasowe Zaremba

mat. prasowe Zaremba

- Magią bespoke jest cały proces powstawania produktu, od wyboru tkanin, przez dodatki i styl wykończeń, aż po dopasowanie ubrania do sylwetki klienta.

Bardzo istotne jest dobre poznanie klienta, jego stylu i upodobań. Gdy między krawcem a osobą zamawiającą utworzy się więź, możemy być pewni, że ubranie będzie dopasowane nie tylko do budowy ciała, lecz także do charakteru klienta. W przeciwieństwie do made-to-measure nie budujemy z klocków.

Można powiedzieć, że bespoke to pewnego rodzaju sztuka - mówi Maciej Zaremba, właściciel marki Zaremba, która od 1894 zajmuje się szyciem na miarę.

Jego firma już od wielu lat daje warszawiakom szansę zasmakowania wyjątkowości bespoke.

Tomasz Ossiliński/mat. prasowe Tomasz Ossoliński

Podobne zdanie na temat indywidualnego szycia na miarę ma projektant Tomasz Ossoliński.

- W Polsce zapotrzebowanie na ubrania szyte na miarę ma się bardzo dobrze. Polacy coraz bardziej są świadomi, jak wielką wartość ma ubranie indywidualnie dopasowane do sylwetki. Myślę, że za parę lat po ulicy będą chodzili naprawdę świetnie ubrani faceci.

Wyjątkowość bespoke tailoring tkwi w olbrzymiej uwadze i skupieniu jakie towarzyszą powstawaniu produktu. Wynikiem obopólnej współpracy krawca i zamawiającego jest garnitur, w którym klient czuje się jak w drugiej skórze - wyjaśnia Ossoliński.

Made to measure i bespoke wpisują się w tendencję, która staje się coraz bardziej zauważalna na rynku mody.

Personalizacja, bo o niej mowa, przestała być zarezerwowana dla produktów z najwyższej półki. Biżuteria z osobistym grawerunkiem, szalik z inicjałami czy buty, których kolor i materiał wybiera kupujący.

Gdy szycie na miarę wciąż stanowi luksus, pomysły tańszych marek modowych często nie grzeszą najwyższą jakością.

Tomasz Ossiliński/mat. prasowe Tomasz Ossoliński

Wybór ogranicza się często do kilku wzorów lub kolorów przez co trudno mówić o pełnej personalizacji.

Dopasowywanie produktu do potrzeb konsumenta wcale nie musi oznaczać, że mamy do czynienia z przedmiotem wyjątkowym i niepowtarzalnym.

 

polub nasz fanpage na FB! https://www.facebook.com/doyouknowfashion

tekst: Dominika Wasilewska (dziennikarka Viva! Moda)

fot. materiały prasowe Maciej Zaremba i Tomasz Ossoliński

mat. prasowe Tomasz Ossoliński