contact us

Use the form on the right to contact us.

You can edit the text in this area, and change where the contact form on the right submits to, by entering edit mode using the modes on the bottom right.

           

123 Street Avenue, City Town, 99999

(123) 555-6789

email@address.com

 

You can set your address, phone number, email and site description in the settings tab.
Link to read me page with more information.

KWESTIA MODY

Armani, co dalej z imperium?

Katarzyna Pietrewicz

Giorgio Armani na okładce Metro Society

Giorgio Armani mimo 81 lat nadal trzyma w żelaznym uścisku swoje imperium. 

Jest prezesem i dyrektorem generalnym Armani Group oraz posiada 100% udziałów w spółce Giorgio Armani S.p.A. Aktualnie marka skupia ubrania, akcesoria, okulary, zegarki, biżuterię, perfumy, kosmetyki, meble, a ostatnio także hotele. W 2013 roku wartość firmy wynosiła ponad 8,5 biliona dolarów.

Kampania reklamowa Giorgio Armani wiosna-lato 2012

Od założenia marki w 1975 roku imperium przyciągało wielkich rekinów biznesu, jednak nikomu nie udało się przekonać do siebie Armaniego. Projektant nigdy nie chciał inwestować w swoją firmę pieniędzy, które nie były jego.

W ciągu ostatnich 20 lat przewijały się pomysły wejścia na giełdę lub sprzedaży akcji partnerom zewnętrznym. Były dyrektor finansowy marki - Paolo Fontanelli - stwierdził: Armani nie mógł się na to zdobyć. Sprzedaż byłaby jak popsucie jego zabawki.

Giorgio Armani na okładce Time Magazine

Armani wie, że nie będzie żył wiecznie, ale oficjalnie nie wyznaczył swojego następcy, ani nie przygotowuje nikogo do tej roli. Na czoło wyścigu wysuwa się rodzina projektanta. Siostrzenice: Silvana, która nadzoruje kolekcje damską, Roberta – stoi na czele eventów i czerwonego dywanu oraz Andrea – siostrzeniec, dyrektor spółki Giorgio Armani. Trójkę uzupełnia Pantaleo Dell'Orco, zwany Leo, który współpracuje z projektantem od 20 lat, nadzorując obecnie kolekcję męską.

Kampania Giorgio Armani jesień-zima 2010/2011

Wydawać by się mogło, że to właśnie na nich spocznie odpowiedzialność zarządzania marką. Jednak Armani oceniając ich przygotowanie do roli, twierdzi, że to niecałe 70%. 

Nazywa ich jednak grupą ”zaufanych”, ale pytany o to czy zostawi firmę w rękach rodziny odpowiada:

Rozważam możliwość stworzenia fundacji, żeby mieli jakieś wsparcie. Ale mogę powiedzieć, że dopóki żyję, rządzę tu ja.

Giorgio Armani na okładce MFF

Pracujący z nim wiedzą, że jest niezwykle uparty i zawsze stawia na swoim, bo to w końcu jego firma. Bierze pełną odpowiedzialność za każdy produkt, który nosi jego nazwisko. Podczas spotkania z Jean-Michelem Gathym - architektem najnowszego hotelu, który powstaje w Marrakeszu - projektant upierał się przy swojej wizji wystroju wnętrza:

Jest control freakiem – mówi Gathy – Ale tak właśnie pracuje się z Armanim. Jest starcem, ikoną, samcem alfa.

W grupie top managerów jest tylko kilka osób, które mają pozwolenie wypowiadania się w imieniu marki – Armani nie ufa nawet współpracownikom. Większość z byłych, czołowych managerów odchodziła, czując ograniczone możliwości rozwoju w firmie. Sam projektant twierdzi, że większość osób nie zasłużyła sobie na takie wtajemniczenie. 

Twierdzi, że myśli o sukcesji codziennie. W ostatnich wypowiedziach z delikatną nutką żalu mówi o tym, że nie zgodził się na propozycję Bernarda Arnault w latach 90-tych, w wyniku, której LVMH kupiłby 20% udziałów w firmie:

Połączenie naszych firm byłoby teraz czymś niesamowitym.

Megan Fox w kampanii Armani Jeans

Nikt nie zaprzeczy, że Armani zrewolucjonizował garderoby kobiet pracujących oraz odkrył marketingową moc Hollywood, wprowadzając high fashion na czerwony dywan. 

Od kilku jednak lat wyraźnie zarysowują się problemy marki. Biznes nie rozwijał się tak szybko jak konkurencyjne marki. 

Po powrocie do zdrowia w 2009 roku Armani postanowił zaszczepić w markę nową energię, skupiając się na kolekcjach bardziej przystępnych cenowo, wprowadzając wiele dodatkowych linii, które według krytyków są tak do siebie podobne, że nie sposób dostrzec różnic między nimi.

Victoria i David Beckham w kampanii Armani Underwear

Działania te nadszarpnęły luksusowy image marki i doprowadziły do odejścia wieloletnich pracowników na kluczowych stanowiskach.

Ponadto projektant był wielokrotnie krytykowany za swoją zachowawczość. Sam nigdy nie ukrywał, że jego moda nie jest sztuką i że jest dumny z faktu, iż 99% jego kreacji z wybiegu można znaleźć w butikach. Oliwy do ognia dolała Anna Wintour, która w lutym 2014 roku nie pojawiła się na pokazie marki w Mediolanie.

Nie będzie więc łatwo jego następcy przekonać krytyków do marki, która zaczyna uderzać masowo w przeróżne branże, mieszając w głowie klientom i powoli zatracając swoją tożsamość.

Kampania reklamowa Armani Exchange wiosna-lato 14

Projektant w jednej z ostatnich wypowiedzi twierdził, że marce potrzeba gracza, który będzie w stanie pogodzić kilka ról, tak jak on przez ostatnie 30 lat. Chwilę później dodał, że nie potrafi sobie wyobrazić kogoś takiego… Kto zatem stanie na czele imperium?

Pytanie pozostaje bez odpowiedzi, bo dopóki Giorgio Armani żyje – on jest jedynym szefem. Uparty Włoch nie odda władzy nikomu i na wszelki wypadek stawia sobie pomniki w postaci hoteli, bo według niego moda przeminie, a tylko budynki są w stanie zapewnić mu nieśmiertelność.

O rywalizacji Armaniego z Versace przeczytacie w DYKF: Złośliwości po włosku


Polub nasz fanpage na FB: DYKF Facebook 

tekst: Katarzyna Pietrewicz

Giorgio Armani na okładce The Hollywood Reporter