contact us

Use the form on the right to contact us.

You can edit the text in this area, and change where the contact form on the right submits to, by entering edit mode using the modes on the bottom right.

           

123 Street Avenue, City Town, 99999

(123) 555-6789

email@address.com

 

You can set your address, phone number, email and site description in the settings tab.
Link to read me page with more information.

KWESTIA MODY

Social Media Supermodels

Katarzyna Pietrewicz

Kendall Jenner/Instagram @kendalljenner

Ładna twarz, osobowość i powalające ciało już nie wystarczą. W dzisiejszej branży modelingu, liczy się przede wszystkim liczba fanów na Instagramie, Facebooku czy Twitterze.

Nazwane „Instagirls” przez magazyn Vogue, Kendall Jenner, Gigi Hadid, Karlie Kloss i Cara Delevingne, należą do nowej fali supermodelek podbijających świat mody i świat Internetu.

Nic więc dziwnego, że większość z nich można spotkać nie tylko na wybiegu w Mediolanie, na okładce Vogue’a, ale również w najnowszym teledysku Taylor Swift.

Media społecznościowe dały tym dziewczynom głos, nie są już tylko kolejnymi, anonimowymi modelkami – mówi Redaktor Naczelna magazynu Teen Vogue Amy Astley.

Posty zza kulis sesji zdjęciowych, z wybiegów, z przyjęć z gwiazdami Hollywood, czy po prostu zwykłe selfie – pomimo codziennej pracy, znajdują czas, żeby dzielić się swoim życiem w Internecie i budować grono wiernych fanów, bo to właśnie oni stanowią o ich sukcesie.

Cara Delevingne/Instagram @caradelevingne

Branża szybko zrozumiała fenomen Instagirls. Australijska agencja Vivien, była pierwszą, która uruchomiła na swojej stronie zakładkę o nazwie Influencers, prezentując modelki z największą liczbą fanów na Instagramie.

Ich siłą napędową są kontrakty reklamowe i to, że ludzie są zafascynowani ich życiem i światem, w którym żyją. Nic więc dziwnego, że wielkie marki zapłacą duże pieniądze za pozyskanie „Instagirls” i dojście do ich publiczności, wcale się z tym nie kryjąc. Globalny Dyrektor Maybelline, otwarcie mówił, że liczba followersów Gigi Hadid miała główny wpływ na zatrudnienie jej w roli ambasadorki marki.  Kendall Jenner (ponad 51 mln obserwujących na samym Instagramie!) za jeden post jest w stanie otrzymać nawet 300 000 $, czyli zdecydowanie więcej niż dzienna stawka pracującej modelki.

Gigi Hadid/Instagram @gigihadid


Gdyby jednak porównać liczbę pokazów, w których Kendall czy Gigi szły w minionym sezonie, wychodzą  blado na tle innych, „zwykłych” modelek. 

Nowy Jork, Mediolan i Londyn - Instagirls królują podczas tych tygodni mody. Inaczej jest z markami paryskimi, które raczej stronią od znanych twarzy, tak jak Céline, na której wybiegu nigdy nie zobaczymy żadnej it girl. Część domów mody uważa, że ich pojawienie się na wybiegu, może przyćmić całą kolekcję. Tak było w przypadku Karlie Kloss, której w 2013 roku systematycznie odmawiano udziału w niektórych pokazach, dlatego, że była zbyt sławna.

Karlie Kloss/Instagram @karliekloss

Są młode, ale myślą perspektywicznie. Nie tylko rozwijają swoją karierę, ale budują swoją własną markę online, która jest formą zabezpieczenia na przyszłość. Kariera modelki nie trwa przecież wiecznie. W latach 90-tych Cindy Crawford, Heidi Klum czy Tyra Banks zabrały się za to dopiero po zakończeniu kariery. Jenner, Hadid czy Kloss robią to już teraz, wracając na studia, grając w filmach czy snując plany o własnym talk show.

Jest mnóstwo modelek, które nie mają dużej bazy fanów na Instargamie i nie są zainteresowane mediami społecznościowymi. Reguły gry się jednak zmieniają. Wielkie marki pragną przede wszystkim dotrzeć bezpośrednio do klienta. Teraz w grze liczą się kliki i to ile osób i jak szybko polubi twój post.

Polub nasz fanpage na FB: DYKF Facebook


Tekst: Katarzyna Pietrewicz