contact us

Use the form on the right to contact us.

You can edit the text in this area, and change where the contact form on the right submits to, by entering edit mode using the modes on the bottom right.

           

123 Street Avenue, City Town, 99999

(123) 555-6789

email@address.com

 

You can set your address, phone number, email and site description in the settings tab.
Link to read me page with more information.

KWESTIA MODY

Szalona cioteczka – Suzy Menkes

Katarzyna Pietrewicz

Suzy Menkes/fot. Agencja FORUM

Nie jest typową dziennikarką mody, nie przyjmuje prezentów od projektantów twierdząc, że kobiecie wypada przyjmować tylko kwiaty i czekoladki – tego nauczyła ją mama.

Suzy Menkes – ikona dziennikarstwa mody, pracująca w branży od ponad pół wieku. Znak rozpoznawczy – grzywka zaczesana do góry, kolorowy outfit i koniecznie śmiałe akcesoria w dużych ilościach.

Po 25 latach pracy w International Herald Tribune w 2014 roku przeszła do internetowej edycji Vogue’a, jako redaktor we wszystkich nie-amerykańskich, internetowych wydaniach gazety.

W swoim pierwszym tekście dla Vogue’a obiecuje „no bitching”, ale czy na pewno?

Bez wątpienia jej bezkompromisowe i obiektywne recenzje ugruntowały jej pozycję w branży, chociaż wierność prawdzie nie zawsze szła w parze z przyjazną atmosferą.

W 1993 roku Gianni Versace i Gianfranco Ferre’ (ówczesny projektant Christiana Diora) zabronili Menkes wejścia na swoje pokazy z powodu jej „lekko” krytycznych recenzji. Menkes przeprosiła czytelników International Herald Tribune za brak recenzji z pokazów Versace i Diora, twierdząc zarazem, że puste pochwały są przecież nic niewarte.

Isn't there enough aggression in the world without models snarling at the audience?

Suzy Menkes/fot. Agencja FORUM

W 2001 roku po recenzji pokazu Diora prezes LVMH - Bernard Arnault – tuż przed rozpoczęciem pokazu Givenchy, poinformował dziennikarkę o zakazie wstępu na kolejne pokazy marek wielkiego konglomeratu.

O co poszło?

Otóż recenzja pokazu i jej wydźwięk (Menkes zatytułowała tekst „Agresja Diora mija się z Nowym Romantyzmem” oraz wspomniała, że Galliano utkwił w martwym punkcie i powiela wzorce) nie spodobały się szefostwu LVMH.

Firma tłumaczyła się, że recenzja Menkes mówiąca, że kolekcja była zbyt agresywna w stosunku do panujących nastrojów (wydarzenia z 11 września), stawiała ich w złym świetle . Branża była jednak oburzona i stanęła murem za dziennikarką.

Zakaz został cofnięty pod koniec tego samego tygodnia. Jedna z najpotężniejszych osób w przemyśle musiała ugiąć się pod wpływem Menkes.

I would like to murder him with my bare hands and never see another Marc Jacobs show in my entire life

Ostra krytyka pokazu Marca Jacobsa z 2008 także zaowocowała spięciem z projektantem. Opóźniony ponad 2 godziny pokaz Menkes skwitowała, jako zawierający wszystko to, co jest złe w dzisiejszej modzie.

Marc Jacobs nie pozostał jej dłużny, tłumacząc to złą organizacją pokazów CFDA oraz podkreślając, że on w odróżnieniu od niektórych nie posiada nadmiaru wolnego czasu, tylko nieustannie pracuje. Spór jak szybko wybuchł, tak szybko został zażegnany.

Młody Zac Posen otrzymał w jednej z kolumn wykład na temat znaczenia terminu High Fashion. Jil Sander usłyszała w 2001 roku, że jej projekty przypominają sukienki z katalogu zamawiane przez panie, które właśnie zrzuciły zbędne kilogramy.

Menkes nie popiera działalności gwiazd, które uważają się za projektantów i z sarkazmem twierdzi, że może teraz na nią przyszedł czas? Kanye West po swoim pierwszym pokazie usłyszał, że nie pojawi się już ona na kolejnej prezentacji. 

W gazecie mógł natomiast doczytać, że jego kolekcja przypominała strój źle ubranej  Kim Kardashian i że raczej nie powinien rzucać kariery muzycznej.

Suzy Menkes/fot. Agencja FORUM

Wielokrotnie podkreślała w wywiadach, że zawsze szuka mody czystej, takiej która nie jest naśladownictwem, ale pozostawia po sobie coś nowego, trwały ślad. W swoich recenzjach opiera się na niezmierzonej wiedzy, nigdy nie przeprasza, zawsze objaśnia.

Alber Elbaz po każdym pokazie czeka na poranną recenzję Suzy jak na wyrok.

Oscar de La Renta twierdzi, że wielokrotnie raniły go jej opinie, ale wiedza Menkes jest tak obszerna, że nie sposób zarzucić jej braku kompetencji. Nie opiera się tylko na tym co lubi – jak większość dziennikarzy i blogerów w dzisiejszych czasach.

„Szalona cioteczka” – tak o Suzy Menkes mówi Kate Moss, ale czego można się spodziewać, po osobie, która, żeby wkraść się w latach 60-tych na pokaz Lagerfelda dla Chloé, cały dzień spędziła pod sceną w przebraniu sprzątaczki?

Polub nasz fanpage na FB: DYKF Facebook

 

tekst: Katarzyna Pietrewicz

fot. Agencja FORUM