contact us

Use the form on the right to contact us.

You can edit the text in this area, and change where the contact form on the right submits to, by entering edit mode using the modes on the bottom right.

           

123 Street Avenue, City Town, 99999

(123) 555-6789

email@address.com

 

You can set your address, phone number, email and site description in the settings tab.
Link to read me page with more information.

LEGENDY MODY

Diana Vreeland – królowa oryginalności

Katarzyna Pietrewicz

Diana Vreeland/źródło: www.dianavreeland.com

„Musisz mieć swój własny styl […] Bez niego – jesteś nikim”

Celebrowała to, co czyniło ludzi unikatowymi. Nie lubiła wysublimowanego piękna. Szukała osobowości, którą bez wątpienia posiadała sama. Diana Vreeland, czyli kobieta, która zdefiniowała amerykańskiego Vogue’a, wypromowała Twiggy i była wyznacznikiem stylu całej Ameryki lat 60-tych.

Diana Dalziel urodziła się w 1903 roku w Paryżu, lecz jako nastolatka przeniosła się z rodziną do USA. Tam poznała młodego bankiera – Thomasa Reeda Vreelanda, którego poślubiła w 1925 roku. 

Najlepszą rzeczą w Londynie jest Paryż.

Od zawsze prowadziła bogate życie towarzyskie i mimo zarobków męża, wydawała więcej niż mogli sobie na to pozwolić. 

Diana Vreeland na okładce magazynu Interview

Kiedy obowiązki służbowe Thomasa skierowały ich do Londynu, otworzyła tam salon z bielizną. W wolnych chwilach często odwiedzała także Paryż, kupując ubrania od samej Coco Chanel, którą poznała w 1926 roku.

Jej kariera w wydawnictwie zaczęła się rok po powrocie do Stanów. Na jednym z przyjęć, Carmel Snow – ówczesna redaktor naczelna Harper’s Bazaar – zwróciła uwagę na czarnowłosą, tańczącą w koronkowej, białej sukni Chanel młodą Vreeland.

Jej kolumna pt. „Dlaczego by nie…?”, gdzie prezentowała szalone porady modowe i życiowe, nie zawsze przypadała do gustu czytelniczkom magazynu:

Dlaczego by nie kupić sobie 12 diamentowych róż? Dlaczego nie umyjesz blond włosów swojego dziecka w szampanie, tak jak robią to we Francji?

Szybko jednak awansowała na stanowisko redaktora mody, które piastowała aż do 1962 roku.

Diana Vreeland/źródło: www.dianavreeland.com

Nie bała się ciężkiej pracy i tego samego oczekiwała od swoich współpracowników. Lubiła być tam, gdzie coś się dzieje. Pomimo pracy i urodzenia dwójki synów, nie zwalniała tempa, często bywając m.in. w Studio 54. 

Jeśli nie ma tego w modzie, wyobraź to sobie!

Uwielbiała nowości i rzeczy nieoczywiste. Jej pomysłowość wyznaczała nowe trendy w modzie, które prezentowała na łamach magazynu. W 1946 roku okrzyknęła bikini najważniejszą rzeczą na świecie od czasów bomby atomowej! 

Do historii przeszła opowieść jej asystentki, którą poprosiła o buty z łańcuchami. Biedna dziewczyna, nie wiedziała, co zrobić, bo takie buty nie istniały. Po niespełna 6 miesiącach, buty były wszędzie...

Podczas swojej pracy dla Harper’s Bazaar zatrudniała największe nazwiska tamtego okresu:  Louise Dahl-Wolfe, Nancy White, Alexey Brodovitch i Richardem Avedonem. 

Diana Vreeland/źródło: www.dianavreeland.com

Znajomość z Avedonem nie zaczęła się jednak najlepiej. Vreeland przekręciła jego nazwisko, wbijając przy tym szpilki w ciało modelki, którą akurat ubierała! Zbulwersowany fotograf powiedział Carmel Snow, że nie zamierza pracować z Dianą, na co Snow odrzekła, że nie ma wyjścia. Ich współpraca trwała prawie 40 lat. Razem stworzyli zdjęcia, które przeszły do legendy świata mody.

Wiedziała, czego chce i nie bała się o tym mówić. Kiedy nie udało się jej przejąć stanowiska Snow, zdecydowała, że odejdzie. Zrobiła to dopiero po 4 latach. Zaproponowano jej wtedy stanowisko redaktor naczelnej Vogue’a. 

Dam im to, czego jeszcze nie wiedzą, że pragną!

To ona zdefiniowała lata 60-te, umieszczając w magazynie takie osoby jak: Veruschka, Edie Sedgwick,  Twiggy, Cher czy nawet samego Micka Jaggera! Młode twarze zawładnęły światem mody pod czujnym okiem Vreeland, która w międzyczasie tworzyła także styl ikony – Jackie Kennedy.

Z czasem jej kosztowne sesje, budziły coraz więcej niechęci wśród zarządu, tak jak jej podejście do mody, które według nich nie odzwierciedlało ducha panujących czasów. Vreeland została zwolniona w 1971 roku. 

Pomimo pracy w największych magazynach mody nie zarabiała dużo. Dzięki swojemu prawnikowi udało jej się dostać pracę konsultanta w Metropolitan Museum of Art w wieku 69 lat! Po raz kolejny stała się prekursorem, tym razem tworząc niezwykłe wystawy poświęcone modzie.

Zmarła na atak serca w 1989 roku w swoim mieszkaniu. W ostatnich latach życia dopuszczała do siebie tylko rodzinę i najbliższych przyjaciół, a wśród nich Oscara de la Rentę, André Leona Talley’a czy Jacqueline Onassis.

Pełna wizji na temat tego jak miała wyglądać każda sesja, traktowała fotografów, jak przekaźników swojego wyobrażenia mody. Nie ustępowała, dopóki rezultat nie spełniał jej oczekiwań. Jej wyobraźnia nie miała końca: the eye has to travel – mawiała.

Polub nasz fanpage na FB: DYKF Facebook


Tekst: Katarzyna Pietrewicz

Diana Vreeland