contact us

Use the form on the right to contact us.

You can edit the text in this area, and change where the contact form on the right submits to, by entering edit mode using the modes on the bottom right.

         

123 Street Avenue, City Town, 99999

(123) 555-6789

email@address.com

 

You can set your address, phone number, email and site description in the settings tab.
Link to read me page with more information.

NA TROPIE TRENDU

NA TROPIE TRENDU

Filtering by Tag: branża mody

Skinny jeans - czy aby na zawsze?

Katarzyna Pietrewicz

Skinny jeans/mat. promocyjne Blue Inc i Topshop

Trendy przemijają, zastępują je nowości, by wkrótce i tak ustąpić miejsca sprawdzonym pewniakom. W większym stopniu branża mody jest przewidywalna. Z niektórymi rzeczami nie jest jednak tak łatwo.

Skinny jeans, czyli spodnie, które pokochały kobiety na całym świecie zostały zaprojektowane w celu odwrócenia uwagi od pośladków (miały je pomniejszać i zwężać). 

Kobiety noszą je od połowy 2000 roku, próbując wbić się w ulubioną parę, która wyszczupla nogi, ale jednocześnie uwydatnia wszystkie fałdki dokładnie w tych miejscach, w których nie powinna. Wiele kobiet jednocześnie ten fason kocha i nienawidzi.

Boyfriend jeans/mat. promocyjne GAP

Dlaczego więc je nosimy?

Winę za ich powrót ponosi m.in. Kate Moss, sfotografowana w super-obcisłych rurkach wychodząc ze swojego domu. Rozpoczął się efekt domina – gwałtowny wzrost sprzedaży jednego produktu, pociągnął za sobą skok produkcji podobnych, nowych projektów. Kobiety zostały zmuszone do zakupy nowych bluzek, dodatków i butów pasujących do rurek. 

Od kilku sezonów możemy jednak zauważyć próby wprowadzenia luźniejszego kroju, nie tak dopasowanego, jak wspomniany bestseller. Silną pozycję w tym wyścigu na pewno zajmują boyfriendy, czyli spodnie o luźnym kroju, prostej, szerszej bądź węższej nogawce, które zdecydowanie pozwalają na więcej swobody. 

Wśród ludzi z branży i fashionistek coraz częściej pojawiają się także wariacje na temat słynnego modelu Levis 501s z prostą, luźną nogawką, z wyższym stanem i nieco sprane w wyglądzie. Po tak długiej dominacji rurek ten model jest jak powiew świeżości.

Levi's 501 jeans/mat. promocyjne Levi's 

Czy okrzyknięto już koniec ery rurek? Nie, ale widać zmiany idące w tym kierunku.

Może kobiety mają dość bycia klonami w czarnych, obcisłych jeansach? A może to coraz popularniejsza moda na normcore – trend kojarzony z nudą i basicowymi ubraniami lat 90-tych, który mogliśmy zobaczyć u Stelli McCartney czy sióstr Olsen, wreszcie bierze górę? Według tej filozofii niemodnie jest być modnym, rurki więc muszą ustąpić miejsca luźnym, spranym jeansom. 

Pozostaje nam czekać, bo nawet w modzie, nic przecież nie trwa wiecznie.

 

Polub nasz fanpage na FB: DYKF Facebook

tekst: Katarzyna Pietrewicz

Czas na odwilż

Katarzyna Pietrewicz

Dolce&Gabbana wiosna-lato 2013/mat. promocyjne Dolce&Gabbana

Po kilkunastu sezonach przepychu, ekscentryzmu i nieograniczonych budżetów, kryzys finansowy, który w 2009 roku ogarnął gospodarki światowe, dosięgną także branżę mody. Wielkie marki i projektanci zaczęli ograniczać wydatki, stawiając na spokojne kolory i tradycyjne, bezpieczne propozycje. Skupiali się na powielaniu swoich bestsellerów z nadzieją, że kryzys wkrótce zniknie.

Prada jesień-zima 2009/2010/mat. promocyjne Prada

Zmiany były najbardziej widoczne podczas pokazów w 2009 roku. Na wybiegach dało się zauważyć tańsze materiały oraz projekty zdobione plisami, falbanami czy koronką. Zrezygnowano z kryształków i drogich ozdób. Niektórzy projektanci posunęli się nawet dalej. Monique Lhuillier i Naeem Khan zdecydowali nie pokazywać swoich kolekcji podczas nowojorskiego tygodnia mody w lutym 2009 roku.

Jednym słowem nastał czas prostoty i redukcji ilości, w celu obniżenia cen i wyjścia naprzeciw klientom w tych trudnych czasach. Bezpieczne kolory – takie jak beż, podbijały wybiegi i były widziane u Michaela Korsa, Marca Jacobsa czy Phillipa Lima (sezon jesień-zima 2010/11). Marki takie jak Chanel, Hermès czy Valentino skupiały się na swoich flagowych projektach.

Marc Jacobs jesień-zima 2010/2011/mat. promocyjne Marc Jacobs

Bezpieczny trend utrzymywał się dalej w różnych postaciach, powoli jednak jego dominacja malała. Sezon wiosna-lato 2013 przyniósł nową odsłonę czerni i odcieni neutralnych w projektach Alexandra Wanga, Céline czy Calvina Kleina. Nawet kolekcja Marca Jacobsa wydawała się mniej wyszukana kolorystycznie, w porównaniu z jego poprzednimi projektami.

Alexander Wang wiosna-lato 2013/mat. promocyjne Alexander Wang

Tegoroczne kolekcje letnie były już wyraźnym początkiem zmian. Metaliczne kreacje od Lanvin, inspiracje czerpane ze sztuki przez Pradę i Céline, ogromna ilość kwiatowych wzorów oraz gra nadruków u Diora i Kenzo, zapowiadały upragnioną odwilż. Projektanci powoli zaczęli oddalać się od strefy bezpieczeństwa, dając się ponieść twórczości i zabawie.

Całkowity koniec kryzysu zwiastują trendy na nadchodzącą jesień i zimę. Tylu odcieni dawno nie widzieliśmy na wybiegu, zwłaszcza w neonowym wydaniu. Tutaj zaskoczył nawet Raf Simons, proponując asymetryczne sukienki w odcieniach cukierkowego różu czy ognisto-czerwone płaszcze. Taki Dior, to zdecydowany powiew świeżości.

Lanvin wiosna-lato 2014/mat. promocyjne Lanvin

Futro, czyli zimowy klasyk, stało się ekstrawaganckim niezbędnikiem. Alexander McQueen, Fendi czy siostry Rodare nadały mu całkowicie nowy charakter, poprzez łączenia materiałów czy elementy krwistej czerwieni, zamieniając modelki w futrzane potwory. 

Kolekcje jesienne zdominowała niesamowita energia, zabawa teksturą oraz kolorami, ale przede wszystkim – wygoda. Burberry proponuje peleryny okalające ciało, siostry Olsen swetry, w których spokojnie możemy się schować, a Balenciaga zachęca do noszenia mufek. 

Chloe jesień-zima 2014/2015/mat. promocyjne Chloe

Jesień nie będzie już smutna! Obok intensywnych kolorów, domy mody przełamują monopol pasteli w sezonie letnim, kładąc większy nacisk na uniwersalność swoich projektów. Pastelowy płaszcz od Gucci, czy sukienka od Miu Miu w odcieniach lilii, stanowią ponadczasową inwestycję.

Echo artystycznych inspiracji z kolekcji letnich przebija się w stylu lat 60-tych w nachodzącym sezonie. Jedwabne sukienki, całkowicie pokryte wzorami vintage prezentuje Prada i Chloé.

Co jeszcze zapowiada odwilż? Fakt, że projektanci naprawdę zajrzeli w głąb swojej wyobraźni dając jej się całkowicie ponieść. Czerwony Kapturek na wybiegu w Mediolanie, Królowa Śniegu u Alexandra McQueena i Królowa Kier w sukni Valentino, to tylko niektóre postacie z bajek ubrane w delikatne suknie, z pięknymi haftami i zdobieniami.

Moschino jesień-zima 2014/2015/mat. promocyjne Moschino

Także Jeremy Scott bawi się w tym sezonie na swój sposób. Nową kolekcję Moschino stworzył inspirując się McDonaldem! Cała kolekcja wyprzedała się w przeciągu kilku dni. 

Odważne kolory, liczne zdobienia, zabawa techniką i krojami – branża mody doczekała się lepszych dni, a my doczekaliśmy się innowacji i projektów przykuwających oko. Oby wyobraźni i pomysłów starczyło projektantom na długo.

Polub nasz fanpage na FB: DYKF Facebook

 

tekst: Katarzyna Pietrewicz

Michael Kors jesień-zima 2010/2011/mat. promocyjne Michael Kors

Chanel wiosna-lato 2011/mat. promocyjne Chanel

Celine wiosna-lato 2011/mat. promocyjne Celine