contact us

Use the form on the right to contact us.

You can edit the text in this area, and change where the contact form on the right submits to, by entering edit mode using the modes on the bottom right.

           

123 Street Avenue, City Town, 99999

(123) 555-6789

email@address.com

 

You can set your address, phone number, email and site description in the settings tab.
Link to read me page with more information.

NEO FASHION JAMBOREE

Zdjęcia, kobiety i samochody

Katarzyna Pyrek

Artur Nyk/fot. Anna Burek

Od ponad dwudziestu lat w branży. Na swoich zdjęciach Artur Nyk uwiecznił Krystynę Jandę, Kamila Durczoka, Leszka Możdżera czy grupę Myslovitz. Zaczynał jako fotograf reklam, dziś jest znany również jako twórca fotografii fashion, beauty oraz aktów. Już niedługo światło dzienne ujrzy sesja z jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich modelek…

Gdy nie uwiecznia chwil na zdjęciach, pisze bloga, gdzie opowiada o kulisach swojej pracy i o świecie widzianym oczami fotografa. W wolnych chwilach uczy innych jak robić zdjęcia. I to właśnie po warsztatach fotografii na festiwalu Neo Fashion Jamboree udało nam się porozmawiać z Arturem Nykiem.

fot. Artur Nyk

Planował Pan zostać elektronikiem, historykiem, teologiem… A jednak od 20 lat jest Pan fotografem. Skąd taka zmiana planów?
Wszystko rozpoczęło się od pasji. Zacząłem fotografować na wakacjach ucząc się od mojej kuzynki, która wtedy miała zamiar zostać fotografem. Fotografia bardzo szybko mnie wciągnęła i to na tyle, że jeszcze nim skończyłem technikum, już wiedziałem, że nie chcę zostać elektronikiem. Skończyło się tak, że moja kuzynka pisze oprogramowanie, a ja fotografuję.


Pamięta Pan swoje pierwsze poważne zlecenie?
Wielki katalog dla Huty Baildon. W czasach kiedy nikt nie miał zielonego pojęcia o tym, jak ma wyglądać reklama i jak mają wyglądać dobre zdjęcia. Kiedy patrzę dzisiaj na te zdjęcia, to kilka nawet takich zrobiłem. Przypominam sobie w jaki sposób do tego podchodziłem, jak fotografowałem - była to pełna improwizacja. Na szczęście w 1992 roku rynek był na tyle słaby, że klient był z tego bardzo zadowolony.

fot. Artur Nyk

Zajmuje się Pan również fotografią fashion…
Zawsze bardzo dobrze czułem się w kreacji. Fotografia reklamowa jest kreacją i ma zwykle coś do przekazania, często posługuje się żartem czy metaforą. Natomiast fotografia fashion jest dla mnie trochę inna. Czy jest to bardzo prosta, studyjna sesja na białym tle, czy fotografie zrealizowane w pięknych scenografiach gdzie bardzo wiele się dzieje, to zawsze chodzi o pokazanie piękna. Lubię fotografie na granicy obu tych konwencji, opowiadające jakąś historię.

Więc fashion czy jednak reklama?
Niektórzy nie są w stanie robić jednego i drugiego, bądź czują się w jednym lepiej, a w drugim gorzej. Świetnie czuję się w reklamie, również reklamach branży fashion. Tu trzeba dbać o każdy szczegół, spełniać wymagania klientów, nie każdy ma tyle cierpliwości. A ja jestem przyzwyczajony do dbania o najmniejszy detal, dlatego zlecenia reklamowe mnie nie przerażają, wręcz to lubię.

fot. Artur Nyk

A czy przypadkiem branża fashion sama w sobie nie jest dość snobistyczna? Ma jakiś przekaz?
Przekaz jest bardzo prosty – kup ubranie, będziesz się dobrze czuł. Tu nie możemy mówić o jakimś głębokim przesłaniu. Choć pewnie wiele osób się ze mną nie zgodzi, bo moda jest dla nich sposobem na życie. Tak samo reklama nie ma głębokiego przesłania. Wyjątkiem są oczywiście reklamy społeczne, gdzie chodzi o coś zupełnie innego, niż kupowanie przedmiotu.

fot. Artur Nyk

fot. Artur Nyk

Ma Pan pasje poza fotografią?
Uwielbiam samochody. Ale to też łączy się z fotografią, bo tworzę sesje z kobietami i samochodami.

Cel w swojej karierze?
Takim ideałem, do którego dążę i marzę, jest zrobienie zdjęć do jednej z edycji kalendarza Pirelli. Myślę, że to byłaby dla mnie jedna z najciekawszych rzeczy jakie można zrobić.

fot. Artur Nyk

Z czego jest Pan najbardziej dumny?
Kiedyś przez pewien czas fotografowałem abstrakcyjne kompozycje ze szkła i papieru. To pozwoliło mi plastycznie się rozwinąć. Zrobiłem kilka wystaw, zostałem doceniony w środowisku i przez ludzi z ASP. Dobrze wspominam mój pierwszy kalendarz z aktami. Mieliśmy niesamowicie dużo czasu – tydzień na dwanaście zdjęć. W dodatku bez nadzoru klienta, który całkowicie mi zaufał. Innym razem wymyśliłem własną technikę wyświetlania zdjęć na ciałach kobiet. Musiałem zbudować do tego specjalną lampę, co było świetną zabawą.

fot. Artur Nyk

fot. Artur Nyk

Kto jest Pana autorytetem w dziedzinie fotografii ?
Mam kilku ulubionych fotografów. Jednym z nich jest Patrick Demarchelier. Zachwyciłem się jego zdjęciami na samym początku mojego fotografowania. A drugie nazwisko, które bardzo mocno utkwiło mi w pamięci to Andreas H. Bitesnich. Człowiek, który rewelacyjnie fotografuje akty. Ostatnio udało mi się z nim spotkać, właśnie tu, w Bielsku-Białej gdzie zorganizowano z nim warsztaty.

 

polub nasz fanpage na FB! https://www.facebook.com/doyouknowfashion

rozmawiała: Katarzyna Pyrek

fot. Artur Nyk

Blog Artura Nyka pod adresem: arturnyk.blogspot.com

fot. Artur Nyk

fot. Artur Nyk

fot. Artur Nyk