contact us

Use the form on the right to contact us.

You can edit the text in this area, and change where the contact form on the right submits to, by entering edit mode using the modes on the bottom right.

         

123 Street Avenue, City Town, 99999

(123) 555-6789

email@address.com

 

You can set your address, phone number, email and site description in the settings tab.
Link to read me page with more information.

NOWE NAZWISKA

Wywiad z Sebastianem Gąsienicą-Łuszczkiem - finalistą 9. edycji Fashion Designer Awards

Jagoda Lisiak

Kolekcja Sebastiana Gąsienicy-Łuszczka/fot. Dawid H. Groński

Kiedy zacząłeś interesować się projektowaniem? Czy studiujesz kierunek związany z modą?

Modę pokochałem już jako dziecko, dzięki mojej babci, która przed pójściem na emeryturę, przez wiele lat była kierowniczą zakopiańskiego domu literatów „Astoria”. Była postacią, którą wszyscy goście kojarzyli z przepięknymi sukienkami. Mówiło się, że nikt nigdy nie widział jej dwa razy w tej samej kreacji. Od dziecka była dla mnie swego rodzaju ikoną stylu. Mimo tego, przez długi czas nie myślałem o modzie w kontekście przyszłego zawodu. Interesowałem się nią, ale nie wierzyłem w to, że będę mógł się z niej w przyszłości utrzymać. Po napisaniu matury nie wiedziałem jaki „przyszłościowy” kierunek wybrać, miałem pustkę w głowie. Postawiłem wszystko na jedną kartę i poszedłem za głosem serca. Zacząłem naukę w Krakowskich Szkołach Artystycznych na kierunku Projektowanie Ubioru, co (jak się później okazało) było strzałem w dziesiątkę! Wszystkie zajęcia były dla mnie interesujące. Próbowałem czerpać z nich jak najwięcej. Czułem, że rozwijam się w kierunku, który mnie pasjonuje. KSA ukończyłem pokazem kolekcji dyplomowej „Shadows”. Dzięki niej byłem finalistą konkursów takich jak: OFF FASHION, Radom Fashion Show, a nawet MUSSE x VOGUE - Young Vision Awards 2014. Zaproszono mnie również do gościnnego zaprezentowania jej podczas gali finałowej konkursu Fashion Mill w Mińsku, gdzie byłem też jurorem. 

Po wszystkich konkursach przyszedł czas na dalszy rozwój zawodowy. Wyjechałem w poszukiwaniu pracy do Warszawy, gdzie po miesiącu rozsyłania CV dostałem pracę w BOHOBOCO. Panowie Kamil Owczarek i Michał Gilbert Lach dali mi szansę pracy w miejscu, które było dla mnie szczytem marzeń! Pracowałem tam w dziale konstruktorów, gdzie wykonywałem szablony, odszywałem pierwowzory, byłem w ścisłym kontakcie z osobami pracującymi przy produkcji. Ogromna dawka wiedzy i doświadczenia! Po BOHOBOCO przyszedł z kolei czas na coś z przeciwległego bieguna - 4F Junior. Zostałem tam przyjęty na stanowisko Młodszego Technologa Odzieży. Zajmowałem się przygotowaniem dokumentacji technologicznych produktów i komentowałem pierwsze wzory, które przychodziły do biura. Trzecim punktem w mojej karierze zawodowej jest firma, w której obecnie pracuję, czyli AZA Group - marka zajmująca się e-commerce. Jestem tu zatrudniony na stanowisku Projektant/Konstruktor Odzieży. Oczywiście w międzyczasie staram się robić swoje projekty, które sam realizuję.

Detale w kolekcji Sebastiana Gąsienicy-Łuszczka/fot. Dawid H. Groński

Co Cię inspiruje?

Inspirację czerpię ze wszystkiego co mnie otacza. Głównymi bodźcami, dzięki którym w mojej głowie rodzą się pomysły są ludzie. Interesuję się sprawami społecznymi, ostatnio również trochę polityką. Feminizm, homofobia, rasizm, ksenofobia to niektóre z tematów, które mają duży wpływ na to co robię. Nie chcę być wobec nich obojętny, dlatego tworząc ubrania zawsze mam je z tyłu głowy.

Jak powstawała Twoja kolekcja, która została wyróżniona podczas FDA?

Moja ostatnia kolekcja powstała na potrzeby udziału w konkursie Fashion Designer Awards 2018 i jest interpretacją tematu „Tribute to nature”. Kiedy zacząłem się nad nim zastanawiać, od razu wiedziałem, że chcę spojrzeć na naturę w trochę głębszy i bardziej tajemniczy sposób. Pierwszy trop - ewolucja! Na dzień dzisiejszy wiemy o istnieniu ok. 9 mln gatunków zwierząt i roślin, a szacuje się, że do odkrycia pozostało nam jeszcze 80-90%. Fascynuje mnie fakt, że na Ziemi żyje tak wiele różnorodnych istot. Postanowiłem więc, że główną inspiracją do stworzenia kolekcji będzie wspólny mianownik wszystkich żywych organizmów, a jest nim właśnie łańcuch DNA. Z jednej strony jest czymś co łączy wszystkie gatunki, a z drugiej czymś co przyczynia się do tak dużej różnorodności. Wgłębiając się w temat struktury DNA zainteresował mnie również fakt, że autorami modelu podwójnej helisy DNA są James Watson i Francis Crick, którzy oparli swoje odkrycie na podstawie zdjęć z rentgenowskich badań strukturalnych Rosalind Franklin. Oczywiście Panowie zostali za to nagrodzeni nagrodą Nobla pomijając kobietę, która tak bardzo przyczyniła się do tego odkrycia. Moja feministyczna strona podpowiadała mi, że to ważny wątek dla mojej kolekcji. 

Kolorystykę natomiast zaczerpnąłem z kolorowanych zdjęć mikroorganizmów spod mikroskopu elektronowego. Stąd też intensywne barwy, w lekko psychodelicznym klimacie. W prezentowanych na wybiegu sylwetkach motywem przewodnim był kształt łańcucha DNA i cytoplazma w bardzo uproszczonej formie. W kolekcji wykorzystałem folię termotransferową, ozdobne stębnówki, wypustki, wprowadziłem opływowe cięcia. Ingerując w tkaniny i dzianiny, które chciałem wykorzystać, nadałem im nowe życie. 

Backstage pokazu kolekcji Sebastiana Gąsienicy-Łuszczka podczas 9. edycji Fashion Designer Awards/fot. Łukasz Jezierski

Jakie są Twoje plany na przyszłość?

W niedalekiej przyszłości planuję stworzyć swoją markę, na którą mam już konkretny pomysł. Przez ostatnie lata przygotowywałem się do tego kroku, zbierając doświadczenie w różnych dziedzinach związanych z modą. Obserwowałem jak działa marka luksusowa, marka, która sprzedaje ubrania produkowane masowo, a teraz marka e-commerce. Czuję, że nadchodzi moment, w którym powinienem zebrać w całość wszystko, czego do tej pory się nauczyłem i spróbować swoich sił, tworząc pod własnym nazwiskiem.